Jesteśmy świeżo po wakacjach, czyli czasie podróży, odkryć, spontanicznych kontaktów, nowych przyjaźni i inspiracji do głębszego poznania tego, co inne. Dla wielu z nas jest to moment, w którym uświadamiamy sobie, że chcieli- byśmy móc się efektywniej porozumiewać z osobami z innych krajów. Zapisujemy się na kurs, instalujemy odpowiednie aplikacje do nauki języka, wyszukujemy podcasty i platformy, tak aby za rok zrozumieć więcej i poznać lepiej.
W dobie zaawansowanych technologii radzimy sobie nieźle z komunikacją, nawet bez znajomości języków obcych. Translatory, komunikatory oraz mowa ciała i kontekst w wielu sytuacjach wystarczą, aby dopiąć celu. Niemniej jednak przyswojenie nowego języka, choćby w stopniu podstawowym, daje zupełnie inne efekty niż posługiwanie się urządzeniami zewnętrznymi. Korzyści płynące z nauki języków obcych wyliczane są przez ekspertów wielu dziedzin – od neurobiologii, przez socjologię, historię i prawo, aż po ekonomię i zarządzanie.
Z ciekawości zapytałam moich przyjaciół, którzy posługują się językami obcymi, czym jest dla nich ta umiejętność. Odpowiedzi były różnorakie. Dla większości znajomość języka obcego to narzędzie niezbędne do zdobywania wiedzy i poruszania się po świecie, do odkrywania i rozumienia świata, do wolności. We wszystkich rozmowach pojawiła się myśl o dążeniu do wspólnoty, połączeniu z innymi, zażyłości i zdobyciu zaufania.
Marco Patricelli, włoski historyk i muzyk, odpowiedział na moje pytanie tak: – Rozumienie, dążenie do zrozumienia, a nawet udawanie zrozumienia to trzy poziomy komunikacji w języku, który nie jest naszym własnym. Komunikacja polega bowiem na poszukiwaniu empatii, pokonywaniu dystansu i znajdowaniu płaszczyzny porozumienia dzięki narzędziom, jakie kultura – wyrażana w różnych językach – przekazuje poprzez dźwięki; dźwięki te przywracają nam głęboką magię poczucia, że jesteśmy ludźmi potrzebującymi innych ludzi.
Niektórzy z moich rozmówców zwrócili uwagę na większe poczucie sprawczości i pewności siebie, które daje znajomość języka obcego. Były też osoby, które pod wpływem nowego języka zakwestionowały i przewartościowały swoje dotychczasowe przekonania, zauważając to, co wcześniej zdawało się nie istnieć. Kilka osób przyznało, że treści bolesne, traumatyczne lub mocno poruszające łatwiej im wyrazić w innym języku, gdyż nie niosą one wtedy tak silnych emocji, są w pewnym sensie „przefiltrowane”. Nasze historie opowiedziane w innym języku nabierają nowych barw, skupiają uwagę na innych elementach i mają inne akcenty, a mózg zaczyna odbierać nowe fale i wibracje. Usłyszałam także świetną metaforę o języku jako cebuli, której warstwy to kolejne stopnie rozumienia i wtajemniczenia. Wypowiadając swe myśli w innym języku, odkrywamy zasoby, o których nie mieliśmy pojęcia, zaglądamy w przestrzenie, do których wcześniej nie mieliśmy klucza, poznajemy siebie na nowo.
Na poziomie zmysłów nasza percepcja obcej mowy opiera się głównie na wrażeniach słuchowych. Każdy język ma swoją specyfikę – brzmienie, rytm, melodię, które nawet bez identyfikowania słów wystarczą do jego rozpoznawania. Nie ograniczamy się jednak tylko do uszu. Na odbiór komunikatu wpływa wiele innych sygnałów niewerbalnych. Gestykulacja, mimika, temperament i energia mówiącego to nie tylko indywidualne tendencje, ale też wspólne cechy właściwe danemu językowi.
Niezwykle pięknym doznaniem jest odczucie siły przekazu słów wypowiedzianych w oryginale. Zupełnie inaczej brzmią buńczuczne słowa Pippi Langstrumpf powiedziane po szwedzku, szept Anny Kareniny w miękkim i śpiewnym rosyjskim, ironia Sherlocka Holmesa wypowiedziana piękną angielszczyzną czy przekleństwa w dialekcie neapolitańskim miotane przez Lilę z Genialnej przyjaciółki.
Mowa określana jest za pomocą metafor nawiązujących do doświadczeń fizycznych. Słowa mają swój ciężar i siłę rażenia, niosą wsparcie i stawiają na nogi. Mowa bywa płynna, gładka, a tak że szorstka i opryskliwa. Słowa są czasem jak czuły dotyk, a czasem powodują zranienia. Mogą być i kojące, i ostre jak sztylet, uderzać w czuły punkt, dawać ciepło lub mrozić krew w żyłach.
Język ma także „wymiar smakowy”. Pamiętam tytuł mojego pierwszego podręcznika do nauki języka fińskiego – Sól życia. Porównanie języka do soli, czyli tego, co dodaje smaku, i sprawia, że jedzenie staje się przyjemnością, a nie tylko koniecznością, jest ciekawą metaforą w przypadku nauki tak niszowego języka. Słowa bywają słodkie lub gorzkie, możemy się nimi zachłysnąć lub z trudem je przełknąć, następnie przetrawić i karmić się nimi. A skoro jesteś tym, co jesz – stajesz się konstruktem złożonym ze słów, znaczeń i narracji, za pomocą których porządkujesz doświadczenie.
A co na to wszystko nauka?
Jednym z lingwistów, którzy zwrócili uwagę na związek między językiem a doświadczaniem i postrzeganiem rzeczywistości, był Edward Sapir. Wraz z Benjaminem Lee Whorfem opracował on koncepcję relatywizmu językowego. Według jej założeń żyjemy w świecie zdeterminowanym przez język, którym się posługujemy1. Tezę tę zilustrować można na przykładzie języków kuuk thaayorre i guugu yimithirr, używanych w północnej Australii. Współcześni badacze (Levinson2, Boroditsky i Gaby3) wykazali, że kluczowe w opisywaniu przestrzeni i czasu w powyższych językach są kierunki absolutne (czyli kierunki geograficzne: wschód, zachód, północ i południe) w odróżnieniu od określeń względnych, takich jak „po prawej”, „po lewej”, „przed”, „po”, „wcześniej”, „później”. Użytkownicy tych języków odnoszą się nieustannie do kierunków kardynalnych, dlatego rozwinęli bardziej wyrafinowaną świadomość własnego położenia w przestrzeni.
Jak zauważył Lew Wygotski4, mowa pozwala nazywać, rozumieć i regulować nasze emocje oraz zachowania. Poznając więcej języków, uwrażliwiamy się na różne aspekty doświadczania, samopoznania i wyrażania, co w konsekwencji daje nam dodatkową przestrzeń do refleksji nad własnym doświadczeniem i indywidualnym rozwojem. Współczesne badania nad samoregulacją jednoznacznie potwierdziły, że rozmowa, nawet z sobą samym (self-talk), jest narzędziem pomagającym organizować działanie, monitorować procesy poznawcze, rozwiązywać problemy i regulować doświadczenia emocjonalne.
Idąc o krok dalej, zauważamy, że język to nie tylko sprawność komunikacyjna, ale też cały bagaż kompetencji międzykulturowych. Inność i obcość dają się oswoić, gdy poprzez zrozumienie budujemy wrażliwość i akceptację odmiennych systemów wartości, jednocześnie przyjmując inną perspektywę postrzegania naszej wyjściowej tożsamości kulturowej. Można przywołać tu pojęcie trzeciego miejsca, czyli przestrzeni między własnym językiem i kulturą a poznawanymi językami i kulturami, wprowadzonego przez Claire Kramsch w pracy Context and Culture in Language Teaching5. Ta nowa przestrzeń interpretacyjna nie wymusza przyswojenia nowych wzorców ani odrzucenia starych, daje natomiast dystans i uczy funkcjonowania pomiędzy jednym a drugim systemem.
Podobną perspektywę przyjmuje Aneta Pavlenko6, twierdząc, że język wpływa na sposób konceptualizacji, zapamiętywanie i przeżywanie doświadczenia. To samo znaczenie słownikowe może mieć inną siłę emocjonalną w zależności od tego, w jakim języku i w jakiej sytuacji dane słowo zostało przyswojone. Wielojęzyczność poszerza nasz „repertuar” emocjonalny, społeczny i narracyjny. Język narracji kształtuje tożsamość, ponieważ własna historia jest nie tylko tłumaczona, ale też modyfikowana, co w konsekwencji zmienia sposób postrzegania i konstruowania własnego „ja”.
Opiszę tutaj ciekawe badanie neurokognitywne związane z odczuwaniem bólu, a przeprowadzone na dwujęzycznych dorosłych7. Uczestnicy tego doświadczenia deklarowali silniejsze odczuwanie bólu, gdy poddawani byli działaniu bodźca cieplnego, a procedura odbywała się w języku odpowiadającym ich preferowanej orientacji kulturowej. Eksperyment powtórzono i jego wyniki potwierdzono za pomocą sesji obrazowania aktywności mózgu (fMRI), które wykazały odmienną aktywność określonych obszarów w odpowiedzi na ten sam bodziec bólowy, gdy procedura wymagała używania raz jednego, raz innego języka. Dalsze analizy wykazały interakcję kory somatosensorycznej i języka, który, jak się okazuje, nie tylko opisuje doświadczenia cielesne, ale też wpływa na ich przetwarzanie na poziomie neuronalnym.
Ostatecznie nauka języka rozwija wiedzę i sprawność komunikacyjną, a także elastyczność poznawczą, wrażliwość, ciekawość i umiejętność patrzenia na rzeczywistość z różnych perspektyw. Kontakt z innym językiem może otwierać nowe możliwości komunikacji i budowania relacji, a jednocześnie skłaniać do refleksji nad własnymi doświadczeniami, wartościami i tożsamością. W tym sensie jest drogą do poznawania świata, odkrywania i formowania siebie.
Mamy szczęście żyć w czasach, w których większość z nas ma możliwość opanowania nowego języka. Nie odbierajmy sobie tego przywileju, szukając licznych wymówek, ponieważ wszyscy rodzimy się z niezbędnym ku temu potencjałem. Ale o tym kiedy indziej…
Joanna Tenerowicz-Kudła

Joanna Tenerowicz-Kudła
Wykładowczyni Centrum Języków Obcych Uniwersytetu Gdańskiego, tutorka z ramienia Centrum Doskonalenia Dydaktycznego i Tutoringu Uniwersytetu Gdańskiego, absolwentka skandynawistyki, anglistyki i tańca w terapii i rozwoju. Certyfikowa na instruktorka tańca, trenerka zespołów tanecznych i propagatorka ruchu jako narzędzia wspierającego dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny.
1 B.L. Whorf, Język, myśl i rzeczywistość, PIW, Warszawa 1982; E. Sapir, Kultura, język, osobowość, PIW, Warszawa 1978.
2 S.C. Levinson, Language and Cognition: The Cognitive Consequences
of Spatial Description in Guugu Yimithirr, „Journal of Linguistic Anthropology” 1997, nr 7, s. 98–131; https://doi.org/10.1525/jlin.1997.7.1.98 (dostęp: 10.09.2026).
3 L. Boroditsky, A. Gaby, Remembrances of Times East: Absolute Spatial Representations of Time in an Australian Aboriginal Community, „Psychological Science” 2010, nr 21(11), s. 1635–1639; https://doi.org/10.1177/0956797610386621 (dostęp: 10.09.2026).
4 L.S. Wygotski, Myślenie i mowa, PWN, Warszawa 1971.
5 C.J. Kramsch, Context and Culture in Language Teaching, OUP, Oxford 1993.
6 A. Pavlenko, Emotions and Multilingualism, CUP, Cambridge 2005.
7 M. Gianola, M.M. Llabre, E.A. Reynolds Losin, Does Pain Hurt More in Spanish? The Neurobiology of Pain Among Spanish-English Bilingual Adults, „Social Cognitive and Affective Neuroscience” 2024, nr 19(1), nsad074; https://doi.org/10.1093/scan/nsad074 (dostęp: 12.09.2026).

