Orłowo często przywołuje skojarzenia z dawną pocztówką – spokojne, nieco na uboczu, zachowujące swój rytm mimo zmieniającej się rzeczywistości.
Orłowo często przywołuje skojarzenia z dawną pocztówką – spokojne, nieco na uboczu, zachowujące swój rytm mimo zmieniającej się rzeczywistości.
W europejskiej przestrzeni naukowej coraz częściej mówi się o tym, że doskonałe badania nie są zasługą wyłącznie wybitnych zespołów badawczych, świetnych laboratoriów czy bibliotek.
O pasji do kartografii, studiach, filmie i o tym, że nie wszystko, co ma kontury i kolory, jest mapą.
Gdyby Szekspir znał tę historię, być może akcję swojej tragedii umieściłby nie w Weronie, lecz w Gdańsku.
Majowe popołudnie na Starym Mieście ma w sobie lekkość i ruch, którym żyje Gdańsk o tej porze roku.
W ramach Dnia Otwartego UG w murach Biblioteki Uniwersytetu Gdańskiego odbyło się spotkanie autorskie z prof. dr hab. Anną Marią Zawadzką.
Wchodziłam do sali z ciekawością, wychodziłam z poczuciem odpowiedzialności.
Jak wygląda droga od marzeń o weterynarii do tworzenia terapii komórkowych, które mogą zmienić los pacjentów z rakiem płuca? Co sprawia, że młoda badaczka nie poddaje się mimo barier, kosztów, biurokracji i presji środowiska?
Uniwersytet Gdański w wielu aspektach współpracy między narodowej znajduje się w czołówce polskich uczelni wyższych. Skuteczność tej współpracy wynika m.in. z rozłożenia jej akcentów na wiele różnych jednostek organizacyjnych UG i naukowców zajmujących się szeroko rozumianą problematyką afrykańską.
Ewa Malika Szyc-Juchnowicz – romanistka, która zamieniła słowa na przyprawy, a akademicką ścieżkę na kuchnię Maghrebu.